<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570</id><updated>2011-10-21T16:41:25.168+02:00</updated><category term='electro'/><category term='.*jazz'/><category term='ambient'/><category term='cd'/><category term='cd-r'/><category term='kraut'/><category term='rare'/><category term='dub'/><category term='noise'/><category term='breaks'/><category term='vinyl'/><category term='hardware'/><title type='text'>Record H(a)unt</title><subtitle type='html'>hipster bullshit FTW!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>14</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-6924696935647533222</id><published>2011-10-21T15:56:00.000+02:00</published><updated>2011-10-21T15:56:53.286+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hardware'/><title type='text'>Chcę kupić gramofon, ale nie wiem jaki</title><content type='html'>To nie jest blogasek o sprzęcie audio, ani o życiu, ani o dupie, tylko o płytach. Z tym, że to mój blogasek, i&amp;nbsp; mogę sobie w nim robić, co chcę. Na przykład pisać o sprzęcie audio, życiu, oraz dupie. A tak się złożyło, że życie nagrodziło mnie w końcu fajnym gramofonem, no to sobie nabiję karmy na przyszłość, i pomogę w życiu tym paru osobom, które też by chciały, ale nie wiedzą jak. Od tej pory wybór gramofonu będzie szybki, prosty, i przyjemny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze tylko krótki disclaimer: nie jestem audiofilem, i mam wyjebane na wzmacniacze lampowe, wygrzewacze do kabli i tym podobne gówna tworzone dla ludzi, którzy słuchają w życiu trzech płyt, w tym dwóch Pink Floyd i jednej Dire Straits. Tak więc, jeżeli chcesz się czegoś dowiedzieć o złotych stykach i lampach, wypierdalaj na jakieś forum dla audiofili. Chcesz się dowiedzieć o różnicach między paskowymi napędami z silnikiem AC lub DC? Jak wyżej. To jest wpis dla ludzi, którzy chcieliby dorzucić vinyl-playera do swojego audio zestawu, bo winyle są fajniejsze w macaniu niż mp3, a nie wszystkie płyty wychodzą na kompaktach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;"Pomóżcie mi wybrać pierwszy gramofon"&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;"Gramofon na początek"&lt;/b&gt;, i tak dalej... gugiel wywala setki wyników, przy czym większość z tych pytań zadana została w niewłaściwym miejscu (na przykład na forum dla miłośników marki Unitra albo na forum audiofilskim). Tutaj miejsce na radę ratująca kupę hajsu: nie kupuj gramofonu "na początek". Słuchanie muzyki to nie World of Worldcraft, a twój sprzęt nie będzie musiał walczyć z coraz groźniejszymi płytami. Jak kupisz sprzęt wystarczająco dobry i trwały, i będziesz się z nim dobrze obchodził, to spokojnie posłuży ci te 20 lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gramofon w wielkim skrócie składa się z napędu + talerza, ramienia, igły, oraz podstawki do której to wszystko jest przyklejone. Ja napiszę szerzej o pierwszych dwóch, bo tylko w ich przypadku jest o czym pisać. Napomnę jedynie w tym miejscu, że koszt igły nie powinien przekroczyć 1/5 ceny gramofonu [1], a podstawa powinna być w miarę możliwości ciężka, odporna na wstrząsy i niewykonana z płyty mdf, chyba że ktoś strasznie lubi taką estetykę [2].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze napęd - ułatw sobie zadanie, i usuń z zasięgu wzroku wszystkie gramofony z napędem paskowym. Zwłaszcza wszelkiego rodzaju gramofony 'audiofilskie'. Dlaczego? Bo za 1k pln nie kupisz gramofonu audiofilskiego, niezależnie od tego, ile peanów na cześć Regi Planar przeczytasz w internetsach [3]. Jeżeli kiedykolwiek usłyszysz od kogoś o przewagach napędów paskowych nad bezpośrednimi, to w zalezności od stosunku masy ciał twojego do twojego rozmówcy: a) wyjeb mu w ryj; b) pożegnaj się miło, i oddal. Paski się ślizgają, rozciągają, parcieją, zachodzą kurzem, tłuszczem, syfem, co tylko chcesz. Co powodują wszystkie powyższe? Nietrzymanie obrotów [4].&amp;nbsp; Tekst o drganiach przenoszonych z napędu bezpośredniego włóż między bajki. Wbrew wyobrażeniom niektórych, talerz gramofonu z direct-drivem nie jest podłączony na sztywno do silnika od odkurzacza. W klasie cenowej poniżej 1k i tak będziesz się z czymś użerał - lepiej żeby to były drgania wszechświata przenoszone przez obudowę i talerz niż przyspieszanie/zwalnianie utworów. Direct-drive wymyślono właśnie po to, żeby się nie pieprzyć z niestabilnymi obrotami w napędach paskowych. Oczywiście ma tu miejsce sytuacja 'im drożej tym lepiej', ale nawet przy sprzętach za 800pln odchylenie od standardowych 33/45 rpm nie będzie słyszalne przy normalnym domowym odsłuchu. Reasumując: napęd bezpośredni, najlepiej stabilizowany kwarcem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie ramię - tutaj sprawa jest prosta. Ramię powinno umożliwiać regulację czterech parametrów, z czego trzy są kluczowe, a bez czwartego jakoś przeżyjesz. Kolejno:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- regulacja siły nacisku igły. Bardzo, ale to bardzo rzadko zdarzy się, że ramię gramofonu takiego nie ma. Wtedy zamknij zakładkę z oglądanym właśnie sprzętem. Jeżeli widzisz taki przed sobą w sklepie, to odejdź od niego. Regulacja siły nacisku najczęściej wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_1038844257"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1038844258"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GvIFUTwMDUk/TqF0rDAr0II/AAAAAAAAAdQ/-L83aKIF2q0/s1600/SL1200_weight.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-GvIFUTwMDUk/TqF0rDAr0II/AAAAAAAAAdQ/-L83aKIF2q0/s1600/SL1200_weight.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_1057723465"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1057723466"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proste do zapamiętania - przeciwwaga na huśtawce. Może też wyglądać tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GvIFUTwMDUk/TqF0rDAr0II/AAAAAAAAAdQ/-L83aKIF2q0/s1600/SL1200_weight.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yCWWHdlqbm0/TqF019rGjHI/AAAAAAAAAdY/e6IBUVo2WfY/s1600/denon.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-yCWWHdlqbm0/TqF019rGjHI/AAAAAAAAAdY/e6IBUVo2WfY/s1600/denon.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale zaufaj mi, wolisz huśtawkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- regulacja siły anti-skate. Background jest taki: jest sobie płyta, leży na talerzu, i kręci się. Pytanie: jaka siła działa na obiekty znajdujące się na płycie? Bingo, ODŚRODKOWA! Jeżeli siła odśrodkowa będzie zbyt duża, to igła będzie zlatywać z rowków na zewnątrz jak dzieci z karuzeli. Jako, że nikt nie lubi, gdy dzieci spadają z karuzeli, wbudowuje się w ramię mechanizm kompensacyjny, który trochę dopycha ramię wraz z igłą do wewnątrz. Najlepiej, jak taki mechanizm ma regulację, żeby igła dla odmiany nie leciała do wewnątrz. To jest właśnie regulacja anti-skate, która najczęściej wygląda o tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0ZY7IpIiAN0/TqF0-pYQ1FI/AAAAAAAAAdg/u5msY0a-C_A/s1600/SL1200_skating.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-0ZY7IpIiAN0/TqF0-pYQ1FI/AAAAAAAAAdg/u5msY0a-C_A/s1600/SL1200_skating.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale może też wyglądać o tak jak w tym cudzie polskiej myśli technicznej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y5XI3Mjlbf0/TqF1DlGyjgI/AAAAAAAAAdo/Mru7hvipOCM/s1600/unitra-anti-skate.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-y5XI3Mjlbf0/TqF1DlGyjgI/AAAAAAAAAdo/Mru7hvipOCM/s1600/unitra-anti-skate.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pytanie 'czy ja to chcę?' odpowiedź brzmi: chcesz, chyba że lubisz dociążać wkładkę pięciozłotówką, żeby igła siedziała w rowku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wymienna igła. Punkt pośrednio związany z punktem nr 1. Jeżeli można zmienić igłę, to trzeba zmienić dla niej siłę docisku; jeżeli nie można zmienić igły, to po co zmieniać siłę docisku na inną od fabrycznej?. W skrócie to wystarczy, żeby ramię miało możliwość odkręcenia wkładki i igły razem z całym koszykiem po to, żeby móc zamontować nowy. Chodzi o to, żeby dało się zamontować&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eLO3AjTyNWE/TqF1n9-D4ZI/AAAAAAAAAdw/xPO2mgaxCfk/s1600/507mk2_headshell.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-eLO3AjTyNWE/TqF1n9-D4ZI/AAAAAAAAAdw/xPO2mgaxCfk/s1600/507mk2_headshell.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lub&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TUgO2cdxB7k/TqF1zgv963I/AAAAAAAAAd4/nTkcdat_DTQ/s1600/concorde.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="http://2.bp.blogspot.com/-TUgO2cdxB7k/TqF1zgv963I/AAAAAAAAAd4/nTkcdat_DTQ/s320/concorde.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Jeżeli ramię gramofonu wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VAx53DSZHf4/TqF2ScWXZII/AAAAAAAAAeA/uPr9ypiT9iY/s1600/shit.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-VAx53DSZHf4/TqF2ScWXZII/AAAAAAAAAeA/uPr9ypiT9iY/s1600/shit.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;to go nie chcesz. Jeżeli producent zapewnia o możliwości wymiany igły na jakiś własny model, to go nie chcesz. Chcesz takie, żeby można było zamontować standardowy headshell, lub długą wkładkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- regulacja wysokości ramienia. Igły, a właściwie wkładki są różne, wysokie, średnie, niskie, długie, krótkie, drogie, tanie. Każda z nich ma jakąś wysokość. Cały pic w tym, że ramię powinno unosić się nad talerzem tak, żeby było równoległe do jego powierzchni. Wtedy igła dotyka płyty pod odpowiednim kątem. Jeżeli będzie za niska, to ramię będzie 'zwisać'. Jeżeli będzie za wysoka, to ramię będzie miało pod górkę. Nie są to oczywiście centymetry, tylko jakieśtam części milimetrów, więc sprawa jest prosta: jeżeli masz taką regulację, to git, możesz sobie wyregulować. Jeżeli takiej regulacji nie masz, to masz tani gramofon, a co za tym idzie, kupisz tańszą wkładkę, przy której różnica 2 stopni nachylenia w tę czy we w tę nie będzie miała żadnego znaczenia dla brzmienia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wielkim skrócie i obrazkach. Od lewej do prawej w porządku rosnącej zajebistości poukładane są zdjęcia ramion. Szukaj tych, które wyglądają bardziej jak te po prawej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-A9uSI594moE/TqF43msaWdI/AAAAAAAAAeI/l1vIZsr6BxM/s1600/arms.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="163" src="http://3.bp.blogspot.com/-A9uSI594moE/TqF43msaWdI/AAAAAAAAAeI/l1vIZsr6BxM/s640/arms.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej streszczenie wszystkiego powyższego z założeniem, że wiesz ile masz kasy w portfelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* mam mniej niż 5 stów - Pod żadnym pozorem nie kupuj niczego nowego w sklepie. Za te pieniądze dostaniesz najgorsze gówno jakie tylko można postawić w Biedronce obok ziemniaków. Piszę poważnie, w tym przedziale cenowym nie ma w sklepach nic dla ciebie, nawet jeżeli chcesz tylko zgrać te kilka winyli po dziadku na mp3. Idź na allegro, i poszukaj używki z bezpośrednim napędem za jakieś 300 pln. Dobrze by było, gdyby napęd był stabilizowany kwarcem, ale i bez tego jakoś dasz radę. Dokup nową igłę (np &lt;b&gt;Audio Technica AT-91&lt;/b&gt; albo &lt;b&gt;AT-95&lt;/b&gt;) i ewentualnie przedwzmacniacz, jeżeli twój wzmacniacz nie ma wejścia phono. Tani przedwzmacniacz to np. &lt;b&gt;Vivanco PA 111&lt;/b&gt;, o którym mogę powiedzieć tyle, że jest jak tanie wino - dobry bo tani, i działa. Jest także niezawodny, bo i niby co by się tam miało zepsuć? Przy oglądaniu zdjęć gramofonu zwróć uwagę na ramię. Zakładam, że przewinąłes stronę aż tutaj bez czytania góry więc po krótce, na co zwrócić uwagę: ma mieć wymienną wkładkę, ma mieć możliwie najwięcej pokręteł przy podstawie ramienia. Kiedyś się dowiesz do czego służą, i wtedy się przydadzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* mam mniej niż 1k - uwaga! Kupujesz tani gramofon. Gramofon to głównie precyzyjna mechanika, więc im będzie tańszy tym mechanika mniej prezycyjna. Zostałeś ostrzeżony. Kup &lt;b&gt;Reloopa RP-2000&lt;/b&gt; czyli najtańszy model z napędem bezpośrednim, oraz dokup przedwzmacniacz za 7 dych. Igłę masz w komplecie. Za stówkę dokup pokrywę, bo nie ma jej w zestawie. Wadą tego modelu jest brak regulacji wysokości ramienia, ale ludzkość przetrwała do XIX w. bez penicyliny, więc bez tego też sie da przeżyć, zwłaszcza jeżeli zostaniesz przy wkładkach z półki cenowej do 200 plnów (droższej nie ma sensu). Z uwagi na sposób połączenia silnika z talerzem gramofonu ten ostatni ma tendencje do zbierania drgań z obudowy (np. pukania w pokrywę). Rozwiązanie? Nie pukać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugim wyjściem jest, ponownie, kupienie używki. W tym przedziale cenowym można dorwać np. &lt;b&gt;Dual 701/704/721&lt;/b&gt;,&amp;nbsp; który przy odrobinie szczęścia będzie zadbany, i posłuży kolejne 15 lat, a kasy powinno jeszcze wystarczyć akurat na nową igłę i przedwzmacniacz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* mam mniej niż 2k - kup &lt;b&gt;Audio Technike AT-PL 120&lt;/b&gt; (lub nową wersję &lt;b&gt;AT-LP 120-USB&lt;/b&gt;). W zestawie masz: pokrywę, igłę, wbudowany preamp, funkcję grania wstecz (szatan!), i 3 prędkości kręcenia talerzem: 33/45/78. Z tej ostatniej prawdopodobnie nigdy nie wykorzystasz chyba że odziedziczyłeś płyty po dziadku. W wersji USB, jak łatwo zgadnąć, znajduje się złącze USB pozwalające na to, na co zwykle pozwalają gramofony z takim złączem. Jak zostanie ci trochę kasy to dokup lepszą wkładkę, bo ta załączona to strasznie ciężki kloc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* mam ponad 2k - kup &lt;b&gt;Technicsa SL-1200&lt;/b&gt;, dobrą igłę za ~300-600 pln, i przedwzmacniacz też za gdzieś tyle. &lt;a href="http://www.mds975.co.uk/Content/vinyl01.html"&gt;Tu masz linka&lt;/a&gt;, ja tylko napiszę 'whatever he says, do it'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* mam w chuj kasy i nie wiem, co z nią robić: to co wyżej - kup Technicsa, a za resztę nakup płyt. Albo wyślij mi. Albo wypierdalaj na jakieś forum dla audiofili, tam ci doradzą tak, że jeszcze będziesz pytał o możliwość rozłożenia na raty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle, co miałem do napisania na ten temat. Że mało? Bo wybór gramofonu to żadna filozofia tak długo, jak długo zależy ci na słuchaniu płyt a nie sprzętu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] jeżeli masz inne zdanie, to wypierdalaj na jakieś forum dla audiofili&lt;br /&gt;[2] patrz [1]&lt;br /&gt;[3] patrz [2]&lt;br /&gt;[4] dochodzi do tego zależność stabilności obrotów silnika od częstotliwości napięcia przychodzącego z gniazdka, i możesz tylko mieć nadzieję, że twój dostawca prądu wysyła ci do gniazdka zawsze i wszędzie 50Hz. Jak chcesz mi podrzucić listę superfajnych tanich pięknych, przezajebistych, najlepiej grających gramofonów z napędem paskowym pozbawionych tego defektu bo napędzanych silnikiem DC, to patrz [3].&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-6924696935647533222?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/6924696935647533222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2011/10/chce-kupic-gramofon-ale-nie-wiem-jaki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/6924696935647533222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/6924696935647533222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2011/10/chce-kupic-gramofon-ale-nie-wiem-jaki.html' title='Chcę kupić gramofon, ale nie wiem jaki'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-GvIFUTwMDUk/TqF0rDAr0II/AAAAAAAAAdQ/-L83aKIF2q0/s72-c/SL1200_weight.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-3607964134815418107</id><published>2010-07-15T15:29:00.000+02:00</published><updated>2010-07-15T15:29:45.406+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='breaks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vinyl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='.*jazz'/><title type='text'>DJ Food - The Shape Of Things That Hum</title><content type='html'>&lt;i&gt;A teraz drogie dzieci powiedzcie mi, który projekt był najważniejszy w historii działalności Ninja Tune? Tak Jasiu? Jeszcze raz, głośno i wyraźnie. Coldcut? Chuja tam Coldcut, Jasiu. Siadaj, jutro przyjdź z rodzicami. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt DJ Food był, i wciąż jest barometrem kondycji swojej macierzystej stajni. W czasach &lt;a href="http://www.discogs.com/image/L-109-1145924461.jpeg"&gt;brzydkiego ninja&lt;/a&gt; zaczęły wychodzić kolejne części Jazz Brakes, które to dawały dokładnie to, co sugerowała definicja samego (że też pozwolę sobie na użycie brzydkiego słowa) kolektywu - Food for DJs. Ot, kilkuminutowe loopy dobre do zapętlenia w pornosa, albo wklejenia w seta, co ułatwiane było przez podany przy każdym numerze wskaźnik BPM [1]. Pierwsze trzy części skazane zostały na zapomnienie [2], i nie doczekały się późniejszych reedycji. I bardzo dobrze, bo podobnie jak cała twórczość wytówrni aż do roku '94, zwyczajnie śmierdzą stęchlizną. Ale po co ja to piszę? Posłuchajcie sobie w całości któregoś z brejksów, zaręczam, nie jest to łatwe. Na szczęście pojawiają się takie hiciory, jak ten poniżej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RL4eDvMaJyI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/RL4eDvMaJyI&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale i on brzmi o wiele lepiej już po zjedzeniu i przepuszczeniu przez układ trawienny innego didżeja:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/trbvx1U6Ry8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/trbvx1U6Ry8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście to, co działo się na początku lat 90tych było fundamentalne, przełomowe i w ogóle &lt;i&gt;zamknijryjmalkontenciejeden&lt;/i&gt;, ale prawdziwym kopem dla Fooda było, o dziwo, odejście połowy składu w postaci duetu Coldcut. To, co się wydarzyło zaraz po tym, do dziś uznaję za jedną z trzech najlepszych płyt w historii labelu. I do dziś mam problem z dobraniem pozostałych dwóch do pełnego składu podium. Mowa of kors o Kaleidoscope, które swego czasu wybuchło mi w gębę jak pierdolona supernowa. Płyta wyszła w samy środku okresu, w którym wskaźnik kreatywności wytwórni wychylał się na "over 9000", i właściwie każdą produkcję wyplutą przez ninjów można było brać w ciemno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/TD8MxouhXrI/AAAAAAAAAXY/W1y6Zlqghz4/s1600/IMG_7299.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/TD8MxouhXrI/AAAAAAAAAXY/W1y6Zlqghz4/s320/IMG_7299.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Za to w drugiej połowie minionego już dziesięciolecia Food dziwnie ucichł, a sama Ninja Tune zaczęła wykonywać &lt;a href="http://www.discogs.com/Dragons-BFI/master/204805"&gt;nerwowe&lt;/a&gt;-&lt;a href="http://www.ninjatune.net/ninja/release.php?id=1240"&gt;ruchy&lt;/a&gt;- &lt;a href="http://www.discogs.com/Bug-London-Zoo/master/19318"&gt;w-poszukiwaniu&lt;/a&gt; własnego miejsca w nowej rzeczywistości niebycia już forpocztą nowych brzmień. Różne były efekty, ale w internetsach zaczęło szemrać, że NT skończyła się na Kill'em all. Miesiące mijały, rss labelu wyleciał z czytnika, historia przeglądarki zapomniała adresu do ninjatune.net, liście spadały, kury gdakały, nic się nie działo... WTEM!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/TD8M1GDlYsI/AAAAAAAAAXg/2Ev2bSFPUcg/s1600/IMG_7301.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/TD8M1GDlYsI/AAAAAAAAAXg/2Ev2bSFPUcg/s320/IMG_7301.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Najpierw "One Man's Weird...", a niedługo potem właśnie "Shape of Things That Hum" - dwie epki wydane jako &lt;i&gt;fortaste of things to come&lt;/i&gt; do albumu "Stolen Moments", który to kupię w ciemno, jako pierwszą płytę od dobrych dwóch lat. Opisuję akurat ten drugi, a nie pierwszy krążek głównie z uwagi na cudny cover "Giant' z repertuaru The The. Osobiście uważam, że lata 80te przyniosły nam powszechne wąsy, chujowe fryzury, i jeszcze gorszą syntetyczną perkusję, i mało który artysta wyszedł z tamtego okresu z czystym sumieniem. Ktokolwiek rozkręcił niedawny hype na ejtisy, z pewnością nie musiał spędzić dzieciństwa w tym syfie. Pewnie był tak najebany przez całą dekadę, że potem sobie przypominał wszystko z Miami Vice, i uznał że musiało być wykurwiście. Nie było. Śmierdziało tanim plastikiem. I nie, utwór zespołu Kombi lecący w 5-10-15 wcale nie był fajny, był skrajnie chujowy. Ale, ale! Jeżeli wywalić na złom te wszystkie synthy [3], i rozpisać na nutach, to wiele z ówczesnych utworów napisanych przez ludzi o natapirowanych grzywach okazuje się mieć wcale niezłą linię melodyczną. I tak właśnie zrobił Foakes z numerem poniżej - zagrał go od nowa [4].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fninja-tune%2Fdj-food-giant-instrumental"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fninja-tune%2Fdj-food-giant-instrumental" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;a href="http://soundcloud.com/ninja-tune/dj-food-giant-instrumental"&gt;DJ Food - Giant (Instrumental)&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/ninja-tune"&gt;Ninja Tune&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że nic mnie to nie kosztuje, poniżej oryginał (uwaga na nisko latające lata 80te):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QnduohfNq_Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QnduohfNq_Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nice, huh? A teraz wypierdalać na boomkata po własną kopię! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.discogs.com/DJ-Food-The-Shape-Of-Things-That-Hum/release/2093885"&gt;info o płycie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- trudność upolowania: 3/5&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://boomkat.com/vinyl/250176-dj-food-the-shape-of-things-that-hum"&gt;do kupienia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- zamiast odsłuchów najlepszy set promujący płytę w historii wszechświata i w ogóle. [5]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="81" width="100%"&gt; &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fstrictly%2Fa-shape-of-things-reader"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" height="81" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fstrictly%2Fa-shape-of-things-reader" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;  &lt;a href="http://soundcloud.com/strictly/a-shape-of-things-reader"&gt;DJ Food - A Shape Of Things Reader&lt;/a&gt; by &lt;a href="http://soundcloud.com/strictly"&gt;DJ Food&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz już seriously, fuck off!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] element tradycji, który został do dzisiaj&lt;br /&gt;[2] w chwili pisania tego posta, strona &lt;a href="http://www.ninjatunexx.com/"&gt;ninjatunexx&lt;/a&gt; ma licznik ustawiony na 010. Zanim odliczy do 1, być może któreś z pierwszych Brakesów się tam zjawi, chociaż jest to coraz mniej prawdopodobne.&lt;br /&gt;[3] osobom uważającym, że każdy oldskul jest fajny, proponuję zdrowaśki zamiast antybiotyków przy najbliższej okazji.&lt;br /&gt;[4] teraz tylko czekać na wersję z wokalem, która to ma pojawić się na nadchodzącym albumie&lt;br /&gt;[5] a jak zaczynałem tego blogaska, obiecałem&amp;nbsp; sobie, że zero egzaltacji, jeno angielska flegma i wulgaryzmy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-3607964134815418107?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/3607964134815418107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/07/dj-food-shape-of-things-that-hum.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/3607964134815418107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/3607964134815418107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/07/dj-food-shape-of-things-that-hum.html' title='DJ Food - The Shape Of Things That Hum'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/TD8MxouhXrI/AAAAAAAAAXY/W1y6Zlqghz4/s72-c/IMG_7299.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-265893024580817804</id><published>2010-05-26T18:45:00.001+02:00</published><updated>2010-05-27T09:40:51.098+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rare'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dub'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vinyl'/><title type='text'>Sub Oslo - Sub Oslo EP</title><content type='html'>Zajrzałem ostatnio w tagi (te po lewej), i z zaskoczeniem stwierdziłem, że pod względem ilości wpisów, 'dub' bije wszystkie inne na głowę . Potencjalne wytłumaczenia są dwa: albo jestem krypto-rasta (albo nawet nie krypto!), albo bezmyślnie klepię tego taga do każdej produkcji, którą zdarzy mi się tu przedstawiać. Pozostawiam to waszej ocenie, ale niech Jah i Niewidzialny Potwór Spaghetti będą mi świadkami, że nie mam dredów ani nawet trójkolorowego t-shirta, a piosenki o Babilonie omijam jak najszerszym łukiem. Po prostu tak wyszło; może o dubowych produkcjach mi się lepiej pisze, i w związku z tym jest on nieco nadreprezentowany. Oczywiście nie zamierzam przepraszać, ani tym bardziej walczyć z tym, co mi akurat wskoczy do koszyka na Discogs Marketplace. Dzisiaj, jak można się domyślić, znowu dub. Tym razem mój prywatny kawał historii, bo to pierwszy winyl, jaki sobie sprawiłem w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S_1PhhwIP8I/AAAAAAAAAVY/Q8a7PiynGOQ/s1600/IMG_6788.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S_1PhhwIP8I/AAAAAAAAAVY/Q8a7PiynGOQ/s320/IMG_6788.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A było to tak. Dzwoni telefon, na wyświetlaczu 'Tato'. Odbieram, chwila gadki wstępnej, po której następuje główny wątek: "No kupiłem sobie nowy gramofon, chcesz stary?". W tym momencie następuje krótka pauza, gdyż doskonale znałem ten stary. Puszczałem sobie na nim bajki o &lt;a href="http://www.discogs.com/Jerzy-D%C4%85browski-Mi%C5%9B-%C5%9Awiata/release/1230612"&gt;Misiu Świata&lt;/a&gt; oraz Kubusiu Puchatku. Got it? Gramofon starszy ode mnie! Tak, mowa o tym samym gramofonie, na którym wieszałem psy &lt;a href="http://recordhunt.blogspot.com/2010/04/forest-swords-dagger-paths.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://recordhunt.blogspot.com/2009/01/david-morley-shuttle-ep.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. A więc po krótkim rozważeniu za i przeciw, jak łatwo zgadnąć, odpowiadam "Dajesz".&amp;nbsp; Wraz z chwilą zwerbalizowania chęci przyjęcia tego sprzętu, gdzieś z tyłu czaszki zakołatało się "&lt;i&gt;jeszcze tego pożałujesz&lt;/i&gt;", ale w tym kontekście to już nieistotne. Istotne natomiast jest, że skoro jest deck, to głupio, żeby stał, i zbierał kurz. Idę więc na Musicstacka sprawdzić, czy projekty skompletowane już na kompaktach, wydały jeszcze coś interesującego na czarnych krążkach. Po dziesięciu minutach w koszyku ląduje self-titled Sub Oslo w stanie Mint za marne $30 (kurs dolara był wówczas wysoce zadowalający z punktu widzenia importerów). Gdybym wtedy wiedział, że kupiłem ostatnią kopię wew całym wszechświecie... ale o tym paragraf dalej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S_1PixI3dQI/AAAAAAAAAVg/Vi3avUGVt6g/s1600/IMG_6790.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S_1PixI3dQI/AAAAAAAAAVg/Vi3avUGVt6g/s320/IMG_6790.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span id="goog_890781091"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_890781092"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sub Oslo to oktet z (uwaga, uwaga!) Teksasu. Podobnie jak &lt;a href="http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/de-facto-how-do-you-dub-you-fight-for.html"&gt;De Facto&lt;/a&gt;. Rozumiecie: ropa naftowa, George W. Bush, kaktusy, kojoty, Strażnik Teksasu, "Houston mamy problem", i kara śmierci. I całkiem przypadkowo dwie grupy grające prima sorte psychodeliczny dub w samym środku tego wszystkiego. Niezwykłość tej sytuacji niech wam uświadomi fakt, że Sub Oslo na swojej stronie zadaje sobie trud wytłumaczenia, czym do cholery jest ten dub! To znaczy kiedyś zadawali, teraz mają linki do wiki i paru innych stron tłumaczących to lepiej. O samej muzyce, jak zwykle, ode mnie ani słowa. Niech sama mówi za siebie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HUd0JRgZ_1E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/HUd0JRgZ_1E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do samej dostępności krążka, po raz pierwszy będę musiał to napisać, ale nie mam zielonego pojęcia, gdzie dorwać tę płytę. Latajcie po discogsach, musicstackach, gemmach, ebayach, nie wiem, duszę sprzedajcie, może to coś da. Co asertywniejszy czytelnik zadaje właśnie pytanie brzmiące "&lt;i&gt;więc po jaki chuj każesz mi to czytać, skoro i tak se nie kupię?&lt;/i&gt;". Ano dlatego, drogi czytelniku, że wciąż (ciężko, bo ciężko, ale jednak) dostępne są oba albumy wydane przez Sub Oslo na kompaktach. Mógłbym oczywiście napisać o tych kompaktach, ale prawda jest taka, że winyle po prostu lepiej wyglądają na zdjęciach. Moja rada przy napotkaniu tej marki - brać, cokolwiek będzie. Pierwsze miejsce, gdzie należy się udać jest na naszym podwórku: &lt;a href="http://gusstaff.com/sklep/product_info.php?products_id=433"&gt;gusstaff&lt;/a&gt;. Jakiś czas temu udało mi się zdobyć tam ostatnią kopię "The Rites of Dub", którą pan Janusz wielkodusznie oddał mi za darmo, bo to było promo (niepromo się akurat skończyły w Glitterhouse). Rispekt! Odwdzięczam się reklamą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;- do obejrzenia &lt;a href="http://www.discogs.com/Sub-Oslo-Sub-Oslo/release/383587"&gt;[1]&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.discogs.com/Sub-Oslo-Rites-Of-Dub/release/249535"&gt;[2]&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.discogs.com/Sub-Oslo-Dubs-In-The-Key-Of-Life/release/156711"&gt;[3]&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://suboslo.com/downloads.html"&gt;do posłuchania&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://gusstaff.com/sklep/product_info.php?products_id=433"&gt;do kupienia&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;- trudność zdobycia tej konkretnej płyty to pełne 5/5. "Dubs in the key of life" wciąż 2/5. "The Rites of Dub" to 4/5. Chyba, że kogoś interesują mp3ki, to każdy iTunes/Amazon je ma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-265893024580817804?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/265893024580817804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/05/sub-oslo-sub-oslo-ep.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/265893024580817804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/265893024580817804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/05/sub-oslo-sub-oslo-ep.html' title='Sub Oslo - Sub Oslo EP'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S_1PhhwIP8I/AAAAAAAAAVY/Q8a7PiynGOQ/s72-c/IMG_6788.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-6931075043698196098</id><published>2010-05-12T20:52:00.003+02:00</published><updated>2010-05-15T11:13:23.084+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dub'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraut'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd-r'/><title type='text'>Centrum - Metro</title><content type='html'>Mieszkanie na Zadupiu Kuli Ziemskiej [1] ma swoje plusy. Dlaczego? Bo mieszkając na Zadupiu Kuli Ziemskiej łapiecie się na content tworzony zarówno w Centrum Kuli Ziemskiej [2], jak i ten lokalny, a przy odrobinie szczęścia nawet taki z zadupia Zadupia Kuli Ziemskiej [3]. Mieszkając w Centrum Kuli Ziemskiej bardzo trudno (o ile to w ogóle możliwe) załapać się na cokolwiek spoza tego centrum. Tak już ukierunkowany jest przepływ kultury, CKZ ma większą masę i adekwatną do tego &amp;gt;&amp;gt;promieniotwórczość&amp;lt;&amp;lt; kulturową, są dla nas &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Anathem#Philosophical_and_scientific_content_and_influences"&gt;Hylaejskim Światem Teorycznym&lt;/a&gt;. Przykład? Ile jest anglojęzycznych przekładów Dukaja? Kto z waszych znajomych z wymiany studenckiej słyszał o Wilq? W końcu pokażcie mi palcem jakiegoś obcokrajowca, który choćby słyszał o Centrum "Metro". Bo niby skąd? Szukając na ślepo w guglu? Według jakiego klucza? Wklepcie te dwa słowa w wyszukiwarkę, a zobaczycie, co wyskoczy. A gdyby już ktoś trafił np. tutaj, to co by przeczytał, zakładając, że google translate działa tak, jak działa? Jesteście w pewnym sensie uprzywilejowani, endżoj; wy traficie na Boomkata i Pitchforka, &lt;i&gt;oni&lt;/i&gt; na Gusstaff czy Spirea już nie tak szybko [4]. A już tym bardziej nie na Salut Rec, które to od jakiegoś czasu gryzie piach. Lejdis'n'dżentelmen, oto polskie nagranie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S-rykUtGZZI/AAAAAAAAAUs/sD-t4QUyh2U/s1600/IMG_6774.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S-rykUtGZZI/AAAAAAAAAUs/sD-t4QUyh2U/s320/IMG_6774.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli chodzi o zawartość muzyczną, to projekt 'reklamowany' był jako połączenie dubu z MBM i Billa Laswella. W obu przypadkach jest to gówno prawda i strzał w stopę, bo podczas tej próby skategoryzowania, opisano niechcący chłopaków z Centrum jako jakiśtam epigoński ogon-wypadkową, podczas gdy naprawdę mają własny, niepowtarzalny, jadący krautem, ciężki kawał dubu. Gdybym miał kiedyś założyć niezależną wytwórnię, która miałaby wydać jednego super wypasionego winyla, bonusy, plakat, pendrajwa, a wszystko w fancy boksie, po czym zbankrutować, to chciałbym, żeby to była właśnie ta płyta. Tymczasem wydanie jest niewiele odstające lowcost-independent-labelowych produkcji: pudełko po dvd, nienajgorsza grafika, brak inlaya, i nadruk offsetowy na samej płycie (akurat za to duży plus). Fakt, że jest to CD-r sugeruje nakład całości gdzieś w okolicach 100 sztuk. Teraz pytanie o CD-rkę: utleni się, nie utleni się? Kiedy nadejdzie ten dzień, w którym odtwarzacz powie 'NO DISC'? Drodzy niezależni wydawcy! Jak macie, kurwa, wydać jakąś płytę i utopić w nią kupę forsy, która na 99% się nie zwróci, to utopcie już te 3 razy więcej, dorzućcie 200 sztuk więcej do nakładu, i wydajcie to na prawdziwym tłoczonym kompakcie! Priti pliz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S-rymTzj2vI/AAAAAAAAAU0/jFRMNgvpVoY/s1600/IMG_6775.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S-rymTzj2vI/AAAAAAAAAU0/jFRMNgvpVoY/s320/IMG_6775.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tył okładki zdobi cytat ze Neuromancera, co oczywiście zostało już przerobione w każdej możliwej recenzji tego krążka, jaką spotkacie w sieci. Mnie natomiast uderzyły dwie rzeczy, więc na koniec dwie dygresje [5].&lt;br /&gt;Pierwsze primo: Piotr W. Cholewa nie ma za chuja pojęcia o muzyce. Nie mówię tu o sprawach gustu itd, itp. On po prostu nie miał żadnego, pierdolonego pojęcia, do czego się odnieść tłumacząc poniższy tekst:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;A pair of thin yellow leads ran from his ears to a side pocket in his&lt;br /&gt;sleeveless jacket.&lt;br /&gt;`Dub, mon,' Maelcum said.&lt;br /&gt;`You're fucking crazy,' Case told him.&lt;br /&gt;`Hear okay, mon.  Righteous dub.'&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Że aż przeklepię tłumaczenie:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Dwa cienkie przewody biegły od jego uszu do bocznej kieszeni kurtki.&lt;br /&gt;- Podkład, chłopie - wyjaśnił Maelcum.&lt;br /&gt;- Jesteś pieprznięty wariat - stwierdził Case.&lt;br /&gt;- Świetnie słychać. Godziwy podkład.&lt;/blockquote&gt;Kurwaco?! Jakiś research, telefon do znajomego muzyka, cokolwiek, halo? Dobra rozumiem, był rok 1992, nie było internetsów, słuchało się wąsatych panów puszczających wąsatą muzykę w Trójce, "nam było ciężko", turn the nerd rage off, a swetrzasty fandom z przetłuszczonymi włosami i tak nie zauważył, tylko że nowe wydanie pochodzi z roku 2009, a tam stoi to samo. WTF?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie primo:&lt;br /&gt;- Gdy Gibson pisał o dubie, to mógł mieć w głowie coś takiego&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/n5pIxDhzxhc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/n5pIxDhzxhc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;podczas gdy po 20 latach komputeryzacji, mang, wielkich robotów i brejkbitów zdobiących kolejne wcielenia &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wipeout_%28series%29"&gt;Wipeouta&lt;/a&gt;, to właśnie płytom takim jak 'Metro' łatwiej jest wywołać skojarzenie 'szit, cyberpunk!'. Rzeczywistość znowu przemieliła, przetrawiła fikcję, wypluła ją, i skopała tyłek. I Jah wie, że to jest dobre. A prawdziwy cyber-zionist i tak słuchałby dzisiaj raggacore'ów, ewentualnie King Cannibala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-49k3NT83UY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-49k3NT83UY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] no spiking inglese by default &lt;br /&gt;[2] spiking inglese by default&lt;br /&gt;[3] to samo co [1] tylko bez internetsów&lt;br /&gt;[4] zostaje last.fm, ale wielkość tamtejszej grupy &lt;i&gt;I Still Buy CDs&lt;/i&gt; jest pomijalna w skali takiego serwisu.&lt;br /&gt;[5] jakby ktoś nie zauważył, że teksty na tym blogasku składają się głównie z dygresji i tekstów o dupie, czasami tylko przetykanymi zdjęciami jakichś płyt. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.discogs.com/Centrum-Metro/release/624747"&gt;szczegóły&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://wsm.serpent.pl/sklep/albumik.php,alb_id,1241,metro,centrum"&gt;fragmenty do posłuchania i cd do kupienia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- w związku z powyższym, miejsce tej płyty na tutejszej skali trudności to 2/5&lt;br /&gt;- można też spytać&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.requiem.serpent.pl/"&gt;tu&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.last.fm/music/Centrum/_/Technolyzed"&gt;cały jeden track do ściągnięcia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle to radziłbym się pospieszyć, bo nie ma nic gorszego, niż próba dorwania wydanego w polsce out-of-printa, o czym może w którymś z przyszłych odcinków.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-6931075043698196098?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/6931075043698196098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/05/centrum-metro.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/6931075043698196098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/6931075043698196098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/05/centrum-metro.html' title='Centrum - Metro'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S-rykUtGZZI/AAAAAAAAAUs/sD-t4QUyh2U/s72-c/IMG_6774.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-1339714645548703121</id><published>2010-04-19T17:51:00.000+02:00</published><updated>2010-04-19T17:51:29.165+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ambient'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='noise'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd'/><title type='text'>Burning Star Core - Challenger</title><content type='html'>Dobre płyty powinny zawsze mieć dobre okładki, ajt? Powinny mieć wybitne okładki, tak żebym od razu widział, że warto kliknąć, i sprawdzić. Koniec, kropka, życie jest proste. I nie wyjeżdżać mi tu z ocenianiem książki po okładce, płyta to nie książka, a autor dokładnie wie, co będzie zdobiło jego pracę. Na świecie dziennie wychodzi kilka tysięcy płyt, i o ile ktoś nie bierze całej swojej wiedzy o nowościach z najnowszego Dużego Formatu [1] oraz półki z empikowymi highlightami, to skazany jest na czołganie się przez kilkanaście/dziesiąt sklepów, serwisów, majspejsów, fejsbuków i blogasków tygodniowo. I to jest fajne, to w końcu &lt;a href="http://superbtees.com/i-listen-to-bands-that-dont-even-exist-yet/"&gt;część radochy&lt;/a&gt;, ale dla takich biednych artystów to jest 'wyróżniaj się lub zgiń!'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_TqfD6nB6hw&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_TqfD6nB6hw&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co w takim wypadku chcieli powiedzieć potencjalnym klientom wydawcy, dajmy na to, &lt;a href="http://www.discogs.com/viewimages?release=32253"&gt;tego dzieła&lt;/a&gt;? Że mam spadać na drzewo? Że mieli ciężką niestrawność? Naprawdę chciałbym wiedzieć, co siedzi w głowach ludzi, którzy robią wszystko, żeby ludzie omijali ich robotę z daleka. Jakiej reakcji oczekują? Gdy ja ściągam ją z półki, zwykle mówię to, co &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=RCSu3h_spls"&gt;powiedział Arnie&lt;/a&gt; przy bliższym spotkaniu z Predatorem. Na szczęście istnieje coś takiego, jak dobra płyta z dobrą okładką, czego przykład poniżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S8x7qjdTvfI/AAAAAAAAAUc/0latmLH_at0/s1600/IMG_6760.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S8x7qjdTvfI/AAAAAAAAAUc/0latmLH_at0/s320/IMG_6760.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy rzut okiem na listę releasów BxC, żeby stwierdzić, że dominują tam wąsate kasety magnetofonowe [2] i CDrki. Tym bardziej cieszy mnie, że w przypadku tej płyty Yeh dał się ponieść duchowi kapitalizmu, po czym zainwestował w wydania dla normalnych ludzi - CD i LP. Ze ŚLICZNĄ okładką, która to przykuwa uwagę, skłania do kliknięcia, odsłuchania sampli, i tadam! Kolejny egzemplarz sprzedany, nakład wyczerpany, profit! Chciałoby się jakiegoś wypasionego wydania w digipacku, z grubszą wkładką, ale jak jeszcze raz spojrzę na dyskografię, to pewnie takie przedsięwzięcie skończyłoby się tak: "&lt;i&gt;Zrobimy digipacka! Ale nie takiego zwykłego tylko ósemkę, będzie bardziej fancy! Albo lepiej ręcznie zdobiony! Albo... albo wydajmy to na &lt;a href="http://www.discogs.com/Burning-Star-Core-Prurient-Ghosts-Of-Niagara/release/1343342"&gt;10 kaseteach&lt;/a&gt;!&lt;/i&gt;". Niech już więc będzie zwykły jewel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S8x7uhdvYSI/AAAAAAAAAUk/ha-aH0ZFQvE/s1600/IMG_6762.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S8x7uhdvYSI/AAAAAAAAAUk/ha-aH0ZFQvE/s320/IMG_6762.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawartość muzyczną można, wyjątkowo w tych post-postmodernistycznych czasach, określić jednym słowem - smutek. Cały koncept tej płyty, poświęconej, jak łatwo zgadnąć, katastrofie promu Challenger, zdaje się być podporządkowany budowaniu tego odczucia; zgrzyty, piski, trzaski, fragmenty głosów, wszystko to robi mi smutno na serduszku [3]. Chyba mam już soundtrack na zbliżającą się lekturę "Fiaska" Lema.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] można wstawić Machinę, NME, czy co tam u was sprzedają w lokalnej Żabce.&lt;br /&gt;[2] cassette culture, gimmie a break. Kasety są fajne, gdy wspomina się przewijanie za pomocą ołówka, żeby nie rozładować baterii w walkmanie przywiezionym przez tatę z Berlina Zachodniego. I tam jest ich miejsce (we wspomnieniach, nie w Berlinie).&lt;br /&gt;[3] bazinga!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;- &lt;a href="http://www.discogs.com/Burning-Star-Core-Challenger/master/48566"&gt;detailsy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- trudność: 4/5&lt;br /&gt;- ostatnio widziane: 1 sztuka na discogs marketplace i 1 na gemm.com&lt;br /&gt;- odsłuchy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0" cellpadding="0" cellspacing="0" style="width: 285px;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td height="122"&gt;&lt;object height="122" width="285"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.juno.co.uk/flash/api/micro/" /&gt;&lt;param name="FlashVars" value="branding=records&amp;playlist_url=http%3A%2F%2Fwww.juno.co.uk%2Fplaylists%2Fbuilder%2F316684-01.xspf&amp;start_playing=0" /&gt;&lt;embed src="http://www.juno.co.uk/flash/api/micro/" FlashVars="branding=records&amp;playlist_url=http%3A%2F%2Fwww.juno.co.uk%2Fplaylists%2Fbuilder%2F316684-01.xspf&amp;start_playing=0" width="285" height="122" type="application/x-shockwave-flash" &gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td height="33" width="285"&gt;&lt;a href="http://www.juno.co.uk/playlists/display/316684-01/releases/"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.juno.co.uk/flash/api/micro/shared/jr_b_1.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.juno.co.uk/design-your-juno-player/"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.juno.co.uk/flash/api/micro/shared/jr_b_2.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.juno.co.uk/"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.juno.co.uk/flash/api/micro/shared/jr_b_3.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-1339714645548703121?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/1339714645548703121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/04/burning-star-core-challenger.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/1339714645548703121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/1339714645548703121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/04/burning-star-core-challenger.html' title='Burning Star Core - Challenger'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S8x7qjdTvfI/AAAAAAAAAUc/0latmLH_at0/s72-c/IMG_6760.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-8483497801168853835</id><published>2010-04-08T20:34:00.001+02:00</published><updated>2010-04-08T20:40:20.020+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dub'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ambient'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='noise'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vinyl'/><title type='text'>Forest Swords - Dagger Paths</title><content type='html'>Szczyt paytardyzmu? Kupić winyla nie mając gramofonu. Stary pierdziel metodycznie odmawiał współpracy, jęcząc i zawodząc, wymiana paska na ciaśniejszy tylko pogorszyła sprawę (moment obrotowy, mon!), tak więc de facto zostałem bez, bo prędzej dałbym swoje płyty dentyście do dziurawienia, niż położył jeszcze raz na tego gnoja. Stoi i zbiera kurz w kartonowym pudle, do którego czasem wrzucę brudne skarpetki. Ale ale! Czy to powinno odwieść mnie od kupowania winyli? Hell no! Prawdziwy nerd ma takie przeszkody za nic. No dobra, nie do końca - winyle wciąż mają u mnie wstrzymany paszport do czasu, aż kupię playera. Ale skoro kupiłem ten krążek, to chyba musi być dobry, co? Hell yeah!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KMwb8Wutgzo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KMwb8Wutgzo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka tygodni temu w swoim egzemplarzu Dużego Formatu dorysowałem &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Varga"&gt;Krzysztofowi Vardze&lt;/a&gt; wąsy za bucerskie ogłoszenie płyty roku w połowie marca [1]. Abstrahuję już od samej płyty (gustu się nie wybiera), ale c'mon, rzucanie 'płytamiroku' na początku roku? Hał fakin lejm iz dat [2]?! A teraz o mało co nie musiałbym domalować wąsów sobie. Zrobię chytry unik i powiem, że Dagger Paths to płyta pierwszego kwartału, czas pokaże, czy następnych również. Nie piszę, co jest fajne i dlaczego jest fajne. Jutup:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UgYOcWh8G5E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UgYOcWh8G5E&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynależność gatunkowa? Na dobrą sprawę brak. Drony, guitar-noisy, dub, psych-rock, post-rock, kraut? Who cares? Jeżeli od mnie chodzi, to czekam, aż ktoś rzuci fajnym tagiem na last.fm, bo na razie nie znajduję niczego przystającego. Oprócz 'musicians who covered Alliyah'[3]. Yup! Na nagrał covera o tego poniżej, tylko to poniżej jest mocno &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Concepts_in_the_Ender%27s_Game_series#Hierarchy_of_Exclusion"&gt;rameńskie&lt;/a&gt;, a cover FS brzmi oczywiście jak FS (sami musicie sobie wyobrazić jak[3], linka nie dam, bo nie mam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ehFDZU4hXbw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ehFDZU4hXbw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S74hOlHBh-I/AAAAAAAAATM/6owOPhZaeSI/s1600/IMG_6734.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S74hOlHBh-I/AAAAAAAAATM/6owOPhZaeSI/s400/IMG_6734.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Winyl wydany, jak wydaje się winyle. Miło, że jest jakaś okładka (ostatnio widzę od groma epek z generic sleeve - not cool), bardzo fajna nawiasem. Nie pamiętam, gdzie znalazłem tę płytę, ale pamiętam, że właśnie okładka zwróciła moją uwagę. Cóż, czołganie się na ślepo przez katalogi sklepów i klikanie na fajne okładki to może nie jest najsubtelniejsza metoda szukania płyt, ale czasem popłaca, tylko trzeba wystartować z wysoką karmą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S74hZyIKwMI/AAAAAAAAATU/ko6fCI1obLo/s1600/IMG_6736.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S74hZyIKwMI/AAAAAAAAATU/ko6fCI1obLo/s400/IMG_6736.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Garść danych:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- info o płycie:&lt;/b&gt; &lt;a href="http://www.discogs.com/Forest-Swords-Dagger-Paths-EP/release/2167613"&gt;tradycyjnie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- do kupienia:&lt;/b&gt; &lt;a href="http://oesbee-shoppe.blogspot.com/2010/02/out-soon.html"&gt;u źródła&lt;/a&gt;. Pan prowadzący wydawnictwo jest trochę niegramotny i zanim wysłał, to musiałem go pogonić mailem. Advantage jest taki, że dostajemy dwa kupony: jeden na ściągnięcie płyty w formie cyfrowej, drugi na digital_only_bonus_track. Ten drugi przyklejony na taśmę samoprzylepną do zafoliowanej już płyty, więc można podejrzewać exclusive for OESB buyers only.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;- skala trudności:&lt;/b&gt; 3/5 (trzeba mieć tego PayPala)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] tak naprawdę to zawsze domalowuję mu wąsy, bo zawsze odwali jakąś emo bucówę&lt;br /&gt;[2] very.&lt;br /&gt;[3] i Timbalanda i Missy Elliot. za jednym zamachem.&lt;br /&gt;[4] jumashare? nic nie sugeruję ;p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-8483497801168853835?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/8483497801168853835/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/04/forest-swords-dagger-paths.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/8483497801168853835'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/8483497801168853835'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/04/forest-swords-dagger-paths.html' title='Forest Swords - Dagger Paths'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S74hOlHBh-I/AAAAAAAAATM/6owOPhZaeSI/s72-c/IMG_6734.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-4495828921432853677</id><published>2010-03-20T14:38:00.000+01:00</published><updated>2010-03-21T12:39:25.922+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='breaks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dub'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='.*jazz'/><title type='text'>Method of Defiance - Nihon</title><content type='html'>Method of Defiance to wielkie, tłuste, czerwone i spocone IN YOUR FACE dla wszystkich ciuli twierdzących, że Laswell to tylko brzdąka na tym swoim basiku. No dobra, czasami tylko brzdąka... i nudzi, oraz smęci. No i chuj. Choćby nagrał jeszcze kolejne sto płyt, a wszystkie okazały się nudne, to nadal będę czekałtował jego projekty, bo za razem sto pierwszym pojawia się coś od MoD, i zamiata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/n1gDjh8JO34&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/n1gDjh8JO34&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naczelną zasadą Method of Defiance zdaje się być "zbierz je wszystkie" w takim sensie, że Laswell naprawdę zbiera kolejne tuzy muzyki, jakby to były pokemony. Srsly, lista płac na Inamoracie, poprzedniej studyjnej płycie projektu z &lt;a href="http://www.discogs.com/Method-Of-Defiance-Inamorata/release/1111583"&gt;łatwością przebija&lt;/a&gt; wszystkie UNKLE, Gorillaz, i inne grupy z pod znaku "let's get together, będzie fajnie". A co najważniejsze, ta płyta jest spójna. Fuck me plenty, trzeba być niezłym kozakiem, żeby zadzwonić do Herbiego Hancocka i powiedzieć 'yo dawg, wpadnij do mnie, nagramy brejkkora', i wiedzieć, że on to zrobi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S6TLh1_NxmI/AAAAAAAAASE/ajnJI2z4X98/s1600-h/IMG_6653.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S6TLh1_NxmI/AAAAAAAAASE/ajnJI2z4X98/s320/IMG_6653.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450705231313487458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Nihon" z kolei, bo o nim tu mowa, to dwupak DVD-CD z zapisem dwóch koncertów nowego wcielenia MoD. Nastąpiło kolejne przetasowanie personalne w składzie, mające swoje odzwierciedlenie w zmianie środka ciężkości elementów składowych muzyki. Tym razem nieco mniej rozwalania perkusji (brak &lt;a href="http://www.discogs.com/artist/Submerged"&gt;Submerged&lt;/a&gt;), za to więcej dubów (+ &lt;a href="http://www.discogs.com/artist/Dr.+Israel"&gt;Dr. Israel&lt;/a&gt;). Gdybym był wyegzaltowanym hipsterskim bucem, to bym powiedział, że skład grupy jest "nader zacny" (skąd wy, kurwa, bierzecie te teksty? Pływają rynsztokiem po krakowskiej starówce?). A tak napiszę, że jest 'wkurwę'. Moim number one zostaje niniejszym Guy Licata, którego to postawię sobie na piedestale perkusistów zaraz obok ś.p. Toby'ego Pascoe. Ten facet umie zrobić &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Snare_rush"&gt;snare rusha&lt;/a&gt; rękami! Albo to, albo jestem ślepy i mam słabe DVD, na którym nic nie widać. Tak czy siak, Święty Mikołaj istnieje, istota ludzka jest w stanie wykonać snare'a, świat jest piękny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S6TMG9lFV5I/AAAAAAAAASM/2gXJkT-1Cns/s1600-h/IMG_6648.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S6TMG9lFV5I/AAAAAAAAASM/2gXJkT-1Cns/s320/IMG_6648.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450705869006526354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydanie płyty bez specjalnych fajerwerków: podwójny digi z milusiego, grubego, błyszczącego kartonu, dwie płyty, i tyle. Zero wkładki, a wszystkie głupie teksty, które artyści zwykle produkują do inlayów, tym razem trzeba czytać z kompletnie nieczytelnej i nieczytalnej strony oficjalnej (&lt;a href='http://www.methodofdefiance.com'&gt;tutaj&lt;/a&gt;). Ktoś widocznie przespał zimę i nie zauważył, że lata 90te się skończyły. Ale ale, It's all about music!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;- info &lt;a href="http://www.discogs.com/Method-Of-Defiance-Nihon/release/1910986"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- trudność zdobycia: 3/5 (&lt;a href="http://www.rarenoiserecords.com/"&gt;RareNoise&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;- odsłuchy: &lt;br /&gt;&lt;object height="225" width="100%"&gt;  &lt;param name="movie" value="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Frarenoiserecords%2Fsets%2Fmethod-of-defiance-nihon"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" height="225" src="http://player.soundcloud.com/player.swf?url=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Frarenoiserecords%2Fsets%2Fmethod-of-defiance-nihon" type="application/x-shockwave-flash" width="100%"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt; &lt;span&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/rarenoiserecords/sets/method-of-defiance-nihon"&gt;Method Of Defiance - Nihon&lt;/a&gt;  by  &lt;a href="http://soundcloud.com/rarenoiserecords"&gt;RareNoiseRecords&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-4495828921432853677?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/4495828921432853677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/03/method-of-defiance-nihon.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/4495828921432853677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/4495828921432853677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2010/03/method-of-defiance-nihon.html' title='Method of Defiance - Nihon'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/S6TLh1_NxmI/AAAAAAAAASE/ajnJI2z4X98/s72-c/IMG_6653.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-6168188089021991707</id><published>2010-01-23T10:31:00.000+01:00</published><updated>2010-01-27T10:57:41.964+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ambient'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd'/><title type='text'>Coil presents Black Light District - A Thousand Lights in a Darkened Room</title><content type='html'>Ebay to zuooo! Wyzwala w człowieku takie bydlę, że w innych okolicznościach w życiu by się tego o sobie nie dowiedział. Ostatnie 3 minuty aukcji, sekundy lecą, a przez ostatnie 2 dni dwóch panów smętnie podbijało cenę do jakichś 20 dolców (to było wtedy jak dolar chodził po dwa-komma-jeden! C'mon, how cheap are you, guys?). I co mówi nasz &lt;a href='http://en.wikipedia.org/wiki/Dexter_Morgan#The_.22Dark_Passenger.22'&gt;dark passenger&lt;/a&gt;? DOJEB IM! W ten oto sposób stałem się posiadaczem poniższego Coila za marne 60 dolców + przesyłka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYSLQy0iB7I/AAAAAAAAAH4/bptvF5VX6fo/s1600-h/IMG_3676.jpg'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYSLQy0iB7I/AAAAAAAAAH4/bptvF5VX6fo/s320/IMG_3676.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy, kto nie jest totalnym coilowym perwerem, powie że Black Light District pochodzi z najlepszego, najpłodniejszego i w ogóle naj.*? ich okresu. Golden Age of Coil, tak powinna nazywać się ta płyta. Jeszcze nie ten pop*, co na &lt;a href=http://www.discogs.com/Coil-Musick-To-Play-In-The-Dark/master/5656''&gt;Musickach&lt;/a&gt;, ale już nie dźwięki spadającej &lt;a href='http://www.discogs.com/Coil-Scatology/master/21215'&gt;kupy&lt;/a&gt;. Optimal Perv Level dla przeciętnego przedstawiciela klasy średniej (me included)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYSLRY8LioI/AAAAAAAAAIA/qfjvdVrG800/s1600-h/IMG_3678.jpg'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYSLRY8LioI/AAAAAAAAAIA/qfjvdVrG800/s320/IMG_3678.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Perv Level sprzedającego mi tę płytę miłego człowieka z ebaya również musiał być na odpowiednim poziomie. W inlayu znalazł się paragon informujący mnie o cenie enchilady z serem w kaliforni. Nigdy nie wiesz, kiedy przyda ci się taka wiedza, a iTunes ci tego nie powie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYSLSO-rlsI/AAAAAAAAAII/jbV1dH3sk-k/s1600-h/IMG_3679.jpg'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYSLSO-rlsI/AAAAAAAAAII/jbV1dH3sk-k/s320/IMG_3679.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;info o płycie: &lt;a href='http://www.discogs.com/Coil-Presents-Black-Light-District-A-Thousand-Lights-In-A-Darkened-Room/release/183462'&gt;diskogs&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;exp points za zdobycie: 4/5 (trochę droga i trochę ciężko dorwać Minta)&lt;br /&gt;Ostatnio widziana: dwie linijki wyżej&lt;br /&gt;Odsłuch: &lt;a href='http://www.myspace.com/thousandlights'&gt; to majspejs, o ile ten serwis jeszcze żyje &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* - jak ktoś się miał zacząć oburzać, że "jaki pop, weź idź", albo "co masz do popu", to fak ju, nic nie mam. Lubię pop, zwłaszcza od Coil&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-6168188089021991707?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/6168188089021991707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/coil-presents-black-light-district.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/6168188089021991707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/6168188089021991707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/coil-presents-black-light-district.html' title='Coil presents Black Light District - A Thousand Lights in a Darkened Room'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYSLQy0iB7I/AAAAAAAAAH4/bptvF5VX6fo/s72-c/IMG_3676.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-5140356414965505610</id><published>2009-02-24T20:09:00.001+01:00</published><updated>2010-04-08T23:10:17.884+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dub'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='noise'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd'/><title type='text'>Jamie Saft, Merzbow - Merzdub</title><content type='html'>Jamie Saft, jeżeli kiedyś będzie chciał zakończyć karierę muzyczną i zająć się, dajmy na to obnośną sprzedażą w Amway, albo Telezakupach Mango, to ma gwarantowany sukces. Przynajmniej ja kupię od niego wszystko. Sprzedał mi dubstep, sprzedał mi Antonego (tego z and The Johnsons), a teraz sprzedał mi Merzbowa. Przypuszczam, że gdyby zapukał kiedyś do drzwi i przedstawił mi pana Adolfa z Austrii, który ma kilka pomysłów na organizację Europy, która wiąże się m.in. ze zbrojną inwazją na Polskę, to też bym go przynajmniej wysłuchał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SaRGKEbKwzI/AAAAAAAAALw/mfAD2yDrwfI/s1600-h/IMG_3761.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SaRGKEbKwzI/AAAAAAAAALw/mfAD2yDrwfI/s320/IMG_3761.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napis we wkładce głosi: "All songs produced and arranged by Jamie Saft using raw material submitted by Masami Akita.". No i wszystko jasne. Akita się wyżył, po czym spakował manatki i wyszedł z pokoju. Potem Saft pozbierał ekskrementy, powycierał ślady śliny, krwi i spermy, po czym zabrał sie za robienie muzyki z tego, co zostało. W ten sposób powstał materiał, który nie spodoba się garstce true-noise-core'owców, jako że dzięki zabiegom Jamiego przestał być totalną kontestacją muzyki, a od słuchania nie leci krew. Ale fak dem - oni mają pozostałe +300 Merzbowów. To, co zostało jest dowodem, że przy odrobinie uparcia, talentu i dobrej woli,  dub można zrobić ze wszystkiego, a Jah wie że to jest dobre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SaRGKXcxP4I/AAAAAAAAAL4/Y-MLvfQ7tt4/s1600-h/IMG_3762.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SaRGKXcxP4I/AAAAAAAAAL4/Y-MLvfQ7tt4/s320/IMG_3762.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samo wydanie, jak to kompakt w digipacku - standard. Za to kolory! Zawsze chciałem mieć jakąś płytę w kolorach rasta, która nie byłaby kwintesencją jamajskiej cepeliady. Tadaam! Oto jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;Info o płycie - &lt;a href="http://www.discogs.com/Jamie-Saft-Merzbow-Merzdub/release/773915"&gt;discogs oczywiście&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trudność zdobycia: 3(2)/5 (podobno mają na vivo.pl, ale ja im nie wierzę)&lt;br /&gt;Odsłuch - &lt;a href="http://www.myspace.com/caminanterecordings"&gt;majspejs Caminante Recordings&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-5140356414965505610?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/5140356414965505610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/jamie-saft-merzbow-merzdub.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/5140356414965505610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/5140356414965505610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/jamie-saft-merzbow-merzdub.html' title='Jamie Saft, Merzbow - Merzdub'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SaRGKEbKwzI/AAAAAAAAALw/mfAD2yDrwfI/s72-c/IMG_3761.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-3708757434113429103</id><published>2009-02-08T09:51:00.000+01:00</published><updated>2009-02-08T18:57:14.358+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='.*jazz'/><title type='text'>The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble - Mutations EP</title><content type='html'>Wyrazy uznania i najszczerszego podziwu dla Poczty Polskiej. To dzięki ich wspólnym wysiłkom udało się dostarczyć tę płytę nie 19. stycznia, lecz 6. lutego, za to w lekko sfatygowanym pudełku. Brawa na stojąco. Tak wyszkolić jamnika, żeby niósł to w zębach przez pół Europy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak przy okazji: kto wydaje płyty w styczniu? Frajerzy, którzy nie zdążyli tego zrobić przed świętami. Jedyny tego plus, że nie musiałem czekać na jakąś dobrą premierę aż do kwietnia, jak to zwykle bywało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SY6dSEMVe5I/AAAAAAAAAI8/BrK5WJatQTM/s1600-h/IMG_3700.jpg'&gt;&lt;img src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SY6dSEMVe5I/AAAAAAAAAI8/BrK5WJatQTM/s320/IMG_3700.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla niezorientowanych The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble to takie "Bohren &amp; Der Club of Gore spotyka Xploding Plastix" - mroczny jazz z powyłamywanymi bitami. Jak ktoś wciąż niezorientowany, to proszę o wpis z wytłumaczeniem, z jakiej dziupli wyskoczył, że się tutaj znalazł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilimanjaro są kolejnym dowodem na taką moją małą teorię, wg której, jak już jakiś brejkkorowiec (w tym przypadku Bong-Ra) zabierze się za nie-brejkkor, to ta energia i tak się gdzieś uwolni, rzutując na wszystkie inne aspekty muzyczne tegoż projektu*.&lt;br /&gt;Jest gęsto, mrocznie i tajemniczo - prawie jak na sesji w &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Vampire:_The_Masquerade"&gt;Vampire:TM&lt;/a&gt;, tylko nie trzeba się malować. Od czasu poprzedniej płyty, muzycy dorobili się koleżanki, która miejscami śpiewa i pomrukuje, na szczęście nie robiąc przy tym popeliny. Poza tym, bez jakichś rewolucji, zwłaszcza, że to tylko epka będąca łącznikiem między poprzednim, a zapowiadanym albumem**.&lt;br /&gt;Nie o rewolucje jednak w dark/doomjazzie chodzi, no nie?&lt;br /&gt;Solid release.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;Info, odsłuchy, zakupy: &lt;a href="http://www.adnoiseam.net/adn105"&gt;wszystko tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trudność zdobycia: 2.5/5 (o ile jamnik pocztowy się nie zmęczy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* - Ową tezę będę starał się sankcjonować kolejnymi przykładami.&lt;br /&gt;** - trochę miksów/rearanżacji ze starego + trochę z nowego + nowa okładka = płyta, którą i tak kupią ci, którzy mają kupić&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-3708757434113429103?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/3708757434113429103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/kilimanjaro-darkjazz-ensemble-mutations.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/3708757434113429103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/3708757434113429103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/kilimanjaro-darkjazz-ensemble-mutations.html' title='The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble - Mutations EP'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SY6dSEMVe5I/AAAAAAAAAI8/BrK5WJatQTM/s72-c/IMG_3700.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-2018140530444995409</id><published>2009-02-01T12:54:00.002+01:00</published><updated>2010-05-21T09:24:00.351+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rare'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dub'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vinyl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cd'/><title type='text'>De Facto - How Do You Dub? You Fight For Dub. You Plug Dub In.</title><content type='html'>Pewne płyty na to zasługują. Trzeba je kupić na CD, winylu, kasecie, minidiscu i perforowanej taśmie do pianoli. Robią tak niezrównoważeni fani Bjork, Depeche Mode, i Antony And The Johnsons. Ja też mogę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYWNtoKG5EI/AAAAAAAAAIs/d958v0xrgjc/s1600-h/IMG_3682.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYWNtoKG5EI/AAAAAAAAAIs/d958v0xrgjc/s320/IMG_3682.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Omar Rodriguez-Lopez i spółka, kiedy już przestali &lt;a href="http://www.discogs.com/artist/At+The+Drive-In"&gt;grać muzykę dla licealistów&lt;/a&gt;, a jeszcze zanim zaczęli grać &lt;a href="http://www.discogs.com/artist/Mars+Volta%2C+The"&gt;muzykę dla starych dziadów&lt;/a&gt;, grali dub. Stwierdzenie, że grali muzykę dla narkomanów, byłoby o tyleż obelżywe, co prawdziwe. This is so dope. Nieco ponad 19 minut wicked'n'twisted dubu prosto z krainy ropy naftowej i Chucka Norrisa. To musi coś znaczyć*. Na szczęście są odsłuchy, więc nie muszę się błaźnić przy próbie opisywania muzyki, co jak wiadomo, zajęciem głupim i bezcelowym jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do samego wydania, CD to kpina - pojedynczy świstek papieru, który jest tak cienki, że fruwa po całym pudełku. Winyl wygrywa ładnym kolorem i przezroczystością. Poza tym żadnych ekscesów. Ale who cares? It's all about music!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYWNuGIunfI/AAAAAAAAAI0/SCoOyVI1eno/s1600-h/IMG_3686.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYWNuGIunfI/AAAAAAAAAI0/SCoOyVI1eno/s320/IMG_3686.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść Danych:&lt;br /&gt;Info o releasie: &lt;a href="http://www.discogs.com/De-Facto-How-Do-You-Dub-You-Fight-For-Dub-You-Plug-Dub-In/release/1171723"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.discogs.com/De-Facto-How-Do-You-Dub-You-Fight-For-Dub-You-Plug-Dub-In/release/1349928"&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trudność: kompakt 5/5, winyl 4/5&lt;br /&gt;Ostatnio widziana: kompakt - &lt;a href="http://musicstack.com/"&gt;musicstack&lt;/a&gt;, winyl - discogs&lt;br /&gt;Odsłuch: proszszz..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FbeEE5BnqXI&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FbeEE5BnqXI&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AMZHdZdm_ik&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/AMZHdZdm_ik&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. post był czysto pretekstowy. Tak naprawdę chodziło o to, żeby przedrukować za wiki (która nigdy nie kłamie ;p), co następuje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(...) on 28 October 2008, Cedric Bixler-Zavala revealed that after returning from the South American leg of the current Mars Volta tour, they will return to the United States and record new material for a future De Facto release. In the same interview, Bixler-Zavala also stated that he will be returning to the drums for the production.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję się jak nastoletnia siksa na wieść o, co najmniej, reaktywacji   'N sync. Wheeeee!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* - może przykładowo znaczyć, że mowa jest o Sub Oslo, o którym kiedy indziej&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-2018140530444995409?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/2018140530444995409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/de-facto-how-do-you-dub-you-fight-for.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/2018140530444995409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/2018140530444995409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/02/de-facto-how-do-you-dub-you-fight-for.html' title='De Facto - How Do You Dub? You Fight For Dub. You Plug Dub In.'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SYWNtoKG5EI/AAAAAAAAAIs/d958v0xrgjc/s72-c/IMG_3682.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-5216028234266036088</id><published>2009-01-13T19:49:00.000+01:00</published><updated>2009-01-13T20:56:38.421+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ambient'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='electro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vinyl'/><title type='text'>David Morley - The Shuttle EP</title><content type='html'>Płyta, która miała znaczny udział w procesie decyzyjnym pt. "szit, muszę kupić lepszy gramofon". Nie ma nic gorszego, niż analogowe electro na rozjeżdżonym gramofonie paskowym. W ogóle, to nigdy nie kupujcie gramofonów paskowych. Nigdy. Jestem święcie przekonany, że nawet każdy z &lt;a href="http://www.bornrich.org/entry/top-10-most-expensive-turntables/"&gt;tej bandy&lt;/a&gt;, prędzej czy później kopnie swego właściciela w dupę. "Bo drgania" - pfff, audiofile i ta ich religia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWziUHnRpkI/AAAAAAAAAHY/qNnqsNsTgME/s1600-h/IMG_3636.jpg'&gt;&lt;img src='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWziUHnRpkI/AAAAAAAAAHY/qNnqsNsTgME/s320/IMG_3636.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest David Morley, jakim był, zanim poznał Andreę Parker*. Nie ma tu jeszcze tego bombastycznego darku, jaki można usłyszeć na Tilted, można za to usłyszeć mnóstwo zabawek, które posiadają jeszcze większe mnóstwo gałek, i których miejsce byłoby na śmietniku, lub w muzeum techniki, gdyby nie fakt, że Morley potrafił na nich wykręcić** dźwięki, które wciąż brzmią, nie bójmy się tego słowa, zajebiście. Straszny to wstyd, że płytę wciąż można kupić za psie pieniądze w stanie 'Mint', a Morley*** zamiast być szastającą forsą megagwiazdą, siedzi w jakiejś piwnicy, robiąc za studio nagraniowe, i jest zmuszony sam wydawać swoje płyty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płyta, jak widać na załączonym obrazku, wykonana jest z przezroczystego plastiku, który oprócz tego, że można wstawić w okno, charakteryzuje się unikalną właściwością ściągania ładunków elektrostatycznych nawet z pary wodnej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;Info: &lt;a href="http://www.discogs.com/David-Morley-The-Shuttle-EP/release/27040"&gt;jak zwykle&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Odsłuch: Po co? Można brać w ciemno. No i na jakimś torrencie widziałem.&lt;br /&gt;Trudność zdobycia: formalnie 4/5, ale chyba jednak łatwiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* - David już się podobno przyzwyczaił, że jak gdzieś pada jego nazwisko, to zwykle w ciągu najbliższych 100 znaków padnie nazwisko Parker.&lt;br /&gt;** - granie na starych instrumentach analogowych, jak powszechnie wiadomo, polega na kręceniu różnymi gałkami i wyglądaniu, jakby się wiedziało, co się robi - to nie ma żadnego znaczenia, co się kręci, bo i tak zawsze wyjdzie dobrze. Patrz &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=roL1x2tdn_4"&gt;przykład&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;*** - każdy artysta powinien mieć obowiązek wymyślenia sobie jakiegoś pseudonimu artystycznego. W przeciwnym razie człowiek pisząc o nim, klepie tylko w kółko: "Morley, Morley, David Morley, Morley"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-5216028234266036088?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/5216028234266036088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/01/david-morley-shuttle-ep.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/5216028234266036088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/5216028234266036088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/01/david-morley-shuttle-ep.html' title='David Morley - The Shuttle EP'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWziUHnRpkI/AAAAAAAAAHY/qNnqsNsTgME/s72-c/IMG_3636.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-2145595541666318498</id><published>2009-01-05T16:27:00.002+01:00</published><updated>2010-04-09T14:05:53.269+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rare'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='breaks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vinyl'/><title type='text'>Meat Beat Manifesto - Eccentric Objects</title><content type='html'>Cztery tracki z Golden-Age-Of-MBM (czyli 98-06&lt;b&gt;*&lt;/b&gt;), upchnięte w limita, w ręcznie wykończonej okładce. Na jednej czwartej nakładu Dangers nawet własnoręcznie się podpisał. Przy jego artretyzmie, następne dwa dni spędził pewnie na prochach, na których to pisał tekst do inlaya traktujący o niewidzialnych zwierzętach. Przypuszczam, że traktat ten nabrałby więcej sensu, gdyby przeczytać go po zażyciu tych samych środków, co on. W każdym razie, wygląda to ładnie, ma mały nakład i jest numerowane. Można zaprosić znajomych, założyć golf, spodnie w kratę, zapalić fajkę i pokazywać to przy łiskaczu za parę stów. Albo lepiej nie, jeszcze zapaskudzą brudnymi paluchami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWIm41oVjQI/AAAAAAAAAGw/pKoc7wGmNrg/s1600-h/IMG_3650.jpg'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWIm41oVjQI/AAAAAAAAAGw/pKoc7wGmNrg/s320/IMG_3650.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby było mało, dorzucili też 9" flexidiska. Podobno metoda produkcji tego barachła jest opatentowana, i może to robić tylko jedna firma na świecie. I dobrze. Nikt nie powinien się za to zabierać. Jakość dźwięku żadna (gorzej niż grające pocztówki), nadaje się w sam raz do spoken records. Ale przynajmniej można się pochwalić posiadaniem płyty dającej się zwinąć w rulon. +1 punkt lansu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWIm41RhLYI/AAAAAAAAAG4/NifCv3gzBxY/s1600-h/IMG_3651.jpg'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWIm41RhLYI/AAAAAAAAAG4/NifCv3gzBxY/s320/IMG_3651.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samej muzyce nie ma co się rozwodzić, po prostu Meat Beat Manifesto. A1 brzmi jak MBM z RUOK, A2 jak to z Actual Sounds + Voices, B1 jak Dangers+Bomb the Bass, a B2 jak Dangers na Variaciones Espectrales. Różnice w stylu odczuwalne w muzycznym odpowiedniku tzw. trzeciego miejsca po przecinku, ale w końcu MBM to MBM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść Danych:&lt;br /&gt;Info o płycie: &lt;a href="http://www.discogs.com/Meat-Beat-Manifesto-Eccentric-Objects/release/61214"&gt;diskoks&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ostatni raz widziana: tenże sam diskoks&lt;br /&gt;Co za tym idzie, trudność zdobycia: 4/5&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*&lt;/b&gt; &lt;font size='small'&gt;- jak każdy zespół, tak i ten musiał się ostatecznie skończyć po Kill'em All, czyli w tym przypadku, po At The Center. MBM są jednak na tyle wyjątkowi, że musieli się również gdzieś zacząć (takie Kill'em All do minus pierwszej). Za punkt zero na osi robi Actual Sounds+Voices, bo tam wybili sobie z głów śpiewanie.&lt;/font&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-2145595541666318498?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/2145595541666318498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/01/meat-beat-manifesto-eccentric-objects.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/2145595541666318498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/2145595541666318498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/01/meat-beat-manifesto-eccentric-objects.html' title='Meat Beat Manifesto - Eccentric Objects'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWIm41oVjQI/AAAAAAAAAGw/pKoc7wGmNrg/s72-c/IMG_3650.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4431507740754279570.post-4943083112852781883</id><published>2009-01-04T10:38:00.000+01:00</published><updated>2009-01-04T21:11:16.795+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rare'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dub'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vinyl'/><title type='text'>Dj Spooky, Twilight Circus Dub Sound System, Alter Echo - Dub Summit</title><content type='html'>Jak wygląda Szczyt Dubu? Szczyt Dubu wygląda o tak:&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWD7qbe9tTI/AAAAAAAAAGE/97bb3i-yvVw/s1600-h/IMG_3630.jpg'&gt;&lt;img src='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWD7qbe9tTI/AAAAAAAAAGE/97bb3i-yvVw/s320/IMG_3630.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a kręci się o tak:&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWCDu0CF8DI/AAAAAAAAAFU/1YoWG3CD-gc/s1600-h/IMG_3632.jpg'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWCDu0CF8DI/AAAAAAAAAFU/1YoWG3CD-gc/s320/IMG_3632.jpg' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ile to człowiek może mieć radochy z głupiego, pomalowanego kawałka plastiku. Zwłaszcza, gdy ten plastik gra _takie_ rzeczy, a do tego wygląda jakby miał zaraz urwać talerz gramofonu (któremu się należy, tak btw). Płyta należy do mojej osobistej kategorii "punktów odniesienia w elektronicznym dubie". Mnóstwo radioaktywnych pogłosów, ciężkie plaśnięcia bitu i świdrująca uszy góra. No ale w końcu żaden ze współautorów tego krążka sroce spod ogona nie wypadł.&lt;br /&gt;Jest tu hip/illbientowy bit Spooky'ego, jest sznyt bliskiego wschodu, jaki Derry przyniósł ze sobą z BSI Records, są i reminiscencje Jamajki typowe dla Twilighta. Jest nawet lekcja podwodnego plumkania, której powinni sobie posłuchać plumkacze z pierdyliarda klonów Chain/Basic, po czym albo się zastosować, albo zająć, dajmy na to, pieczeniem ciast.&lt;br /&gt;Więcej się nie produkuję, bo w dobie internetu recenzje płyt są dobre dla głuchych. Jak ktoś zaradny, to sobie znajdzie i posłucha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garść danych:&lt;br /&gt;- Info o płycie: &lt;a href="http://www.discogs.com/release/395987"&gt;gdzie, jak nie tu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- Odsłuch (Oficjalny. slsk i inne się nie liczą ;p): &lt;a href="http://www.twilightcircus.com/sounds/index.html"&gt;Twilight Circus trzyma to chyba z czystej złośliości&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- Trudność zdobycia: 5/5 (skala wymyślona na poczekaniu, potem wymyślę co to znaczy)&lt;br /&gt;- Ostatni raz widziana: &lt;a href='http://www.musicstack.com'&gt;MusicStack&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz, of kors, wszyscy możecie mi zazdrościć, bo na czymże innym polegałby ten kram? :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4431507740754279570-4943083112852781883?l=recordhunt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://recordhunt.blogspot.com/feeds/4943083112852781883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/01/dj-spooky-twilight-circus-dub-sound.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/4943083112852781883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4431507740754279570/posts/default/4943083112852781883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://recordhunt.blogspot.com/2009/01/dj-spooky-twilight-circus-dub-sound.html' title='Dj Spooky, Twilight Circus Dub Sound System, Alter Echo - Dub Summit'/><author><name>houm</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09121492725390973294</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SZFYEu7sykI/AAAAAAAAAJY/1P7tQRdwdfc/S220/houm.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tbi_vnn3W5Q/SWD7qbe9tTI/AAAAAAAAAGE/97bb3i-yvVw/s72-c/IMG_3630.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
